Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szkocja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szkocja. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 listopada 2013

Szkocja

Szkocja- pierwsza, wspólna zagraniczna podróż Mumags Travellers, wieki temu : )

Isle of Skye... 




czwartek, 20 czerwca 2013

Właściwości chłodzące- część 2

Słońce nie odpuszcza, więc chłodzimy się dalej zdjęciami,
 które zrobiliśmy w minionych latach to tu, to tam : )

Islandia

Nowa Zelandia

Islandia

Albania

Rosja

Czarnogóra

Szkocja

Nowa Zelandia

Norwegia

środa, 19 czerwca 2013

Właściwości chłodzące- część 1

Jak sobie radzicie z upałem?
 My średnio : ) 
Ale spoglądając na "wodne" zdjęcia z naszych podróży, od razu robi się przyjemniej.
 Dzisiaj solidna porcja podróżniczych wrażeń "na ochłodę".

Czarnogóra

Szkocja

Dania

Hiszpania

Czarnogóra

Wyspy Owcze

Rosja

Islandia

Madera

Norwegia

Holandia

Polska

Albania

Czarnogóra

Dania

poniedziałek, 10 czerwca 2013

NA STRAGANIE W DZIEŃ TARGOWY

Targowiska, markety, lokalne straganiki, które dodają kolorytu odwiedzonym miejscom...
Albania, Czarnogóra, Madera, Łotwa, Estonia, Islandia, Polska, Hiszpania, Rosja...
















czwartek, 1 grudnia 2011

wyspiarskie odcienie zieleni i niebieskiego

Katar, który przyjechał z nami ze Szkocji nie pozwala nam zapomnieć o czterech wspaniałych dniach jakie spędziliśmy tam tydzień temu.

Tuż po tym jak opuściliśmy terminal lotniczy poczułam w nozdrzach znajomy zapach.

To niesamowite, ale powietrze i niebo na wyspach są szczególne.

Nigdy, nigdzie nie owiewał mnie wiatr, który tak bezwzględnie smaga skórę, porywa myśli, prześwietla ciało niczym rentgen i goni chmury po niebie, jak właśnie na wyspach.

Po raz pierwszy spotkaliśmy się niemal dziesięć lat temu- gdy nie wiedząc, że spędzę w Irlandii rok z górką- pojechałam w wakacje zarobić trochę pieniędzy. Zaczęło się od sprzątania pokoi w małym hoteliku i marzeń o szybkim powrocie do domu. A jak skończyło? Na rocznej opiece trójką wyjątkowych dzieci (czyli pracą jako au pair), dorabianiem po godzinach jako sprzątaczka w okolicznych domach i wieczorną nauką angielskiego w jednej z wielu szkół językowych, które próbowały obcokrajowców zaprzyjaźnić nie tylko ze sobą ale głównie z tajnikami języka Szekspira. Po ponad roku przyszedł czas na podróż stopem, autokarem i rowerami wzdłuż i wszerz zielonej wyspy z Manou- zaprzyjaźnioną Francuzką.

Wcześniej nie podróżowałam i nie mogłam zrozumieć ludzi, którzy z wypiekami na twarzy opowiadali o niesamowitych emocjach, wrażeniach i wzruszeniach, związanych z podróżowaniem. Nie wyobrażałam sobie, że zachwyt, którego doświadczałyśmy w drodze na zawsze odmieni moje życie, rozbudzi głód, który już nigdy nie pozwoli się nasycić a globus i atlas świata uczyni ulubionymi zabawkami- źródłem inspiracji.

Tekst miał być o Szkocji a wymyka się spod kontroli i ucieka do Irlandii. Ale wybaczam mu- tam się urodziłam mentalnie, podróżniczo. Tam zobaczyłam, że niebieski i zielony mogą mieć tyle niesamowitych odcieni. Zakochałam się w tej nieznośnej dla przeciętnego Europejczyka pogodzie- deszcz, słońce, tęcza, wiatr. Wszystko zmieniające się szybciej niż układ szkiełek w kalejdoskopie. Do dzisiaj mało kto potrafi zrozumieć moją radość, gdy w wakacje zakładam jesienną czapkę na głowę i z zachwytem obserwuję złowrogie przemiany nieboskłonu.

Ale takie jest dla mnie piękno.

Piękno wysp: irlandii, anglii, owczych, islandii, nowej zelandii...

O Szkocji w takim razie napiszę innym razem, ponieważ przed okresem świątecznym wszyscy mają mało czasu na czytanie...

ps.W Edynburgu syn naszych przyjaciół "wymusił" na mnie rysownie: psa, nietoperza, Muminka, ptaszka, rybki etc.- rozbudził we mnie wspomnienia- a jakże irlandzkie- i przypomniał, że umiem rysować o wiele więcej kolorowych, łamiących zasady proporcji postaci rysunkowych.
Po powrocie do domu wygrzebałam w archiwum rysunek, jaki dostałam od Meabh, której au pair byłam... Rozczula mnie do dzisiaj- osoba z wstrząsająco sterczącymi włosami, to właśnie ja:)