Pięknych podróży w czasie oczekiwania na...
ps. dziękujemy za inspirację Ewie :)
środa, 16 stycznia 2013
czwartek, 10 stycznia 2013
Rowerem pisane- Tom I
Tym razem polecamy książkę naszego znajomego Adama Wiśniewskiego : )
Noworoczna okazja zakupienia ostatnich egzemplarzy pierwszego tomu Rowerem Pisane.
Opowieść o rowerowej podróży po krainie gdzie fatalne drogi nie ułatwiają jazdy, bagna, rzeki i piach, jest tak katorga, a podjazdy, upał i nocny chłód, przypominają że gdzieś daleko jest dom. Mongolia to kraj, w którym każdy odkrywa samego siebie. Zmaga się z przeciwnościami, naturą i swoimi słabościami. To miejsce w które zapuszczają się nieliczni, a już szczególnie nie rowerowo.
Zamówieni na książkę, można wysyłać na adres kontakt@rowerempisane.pl
Cena, to 30zł, wraz z wysyłką.
środa, 9 stycznia 2013
Sylwester.... 2013 : )!
Pytanie lekko po czasie, ALE... czy mieliście udanego Sylwestra? : )
Poniżej świetny pomysł, jak sprawić, by tegoroczny był WYJĄTKOWY : )
Do przygotowania swojego słoja zainspirował nas Praktyczny Idealista
mt
Poniżej świetny pomysł, jak sprawić, by tegoroczny był WYJĄTKOWY : )
Do przygotowania swojego słoja zainspirował nas Praktyczny Idealista
mt
wtorek, 8 stycznia 2013
„Kulisy Kulinarnej Akademii”
Ktokolwiek
zjadł dzisiaj zupkę chińską, popił drożdżówkę coca colą- zamiast porządnego
obiadu i zabrał się za „Kulisy Kulinarnej Akademii” Marka Brzezińskiego, będzie
zawstydzony!
Czy
w takim razie książkę powinno się czytać na czczo, gdyż każda jej strona
zaostrzy nam apetyt na coś smakowitego?
Być
możeJ!
„17
grudnia 2009 r., po 21 latach profesury w amerykańskiej uczelni w Paryżu,
poprowadziłem mój ostatni na niej wykład.(…) Los tak chciał, że następnego
dnia, 18 grudnia, przypadł mi honor po 21 latach mojej pracy w polskiej
redakcji Radia France Internationale, zakończyć 80-letnią obecność języka
polskiego na falach tej rozgłośni. Popłynęła w eter ostatnia audycja po polsku.
(…) Dzień po dniu skończyły się sprawy, które przez dwadzieścia jeden lat stanowiły
główny nurt mojego życia zawodowego nad Sekwaną. To był znak, że czas zacząć
myśleć o rozpoczęciu czegoś nowego, mimo że do emerytury było bliżej niż dalej.
Co robić?”.
To
moment, w którym niejedna opowieść mogłaby się zakończyć. Na szczęście w przypadku
Marka Brzezińskiego, dopiero się zaczyna- smakowitym zwrotem akcji.
Autor
zapisuje się do Le Cordon Bleu.
„Le Cordon Bleu to jedna z najważniejszych
światowych świątyń gotowania - założona w 1895 roku, obecna w piętnastu krajach
świata, kształcąca 18 tysięcy studentów rocznie. Dla Marka Brzezińskiego stała
się szkołą francuskiego życia kulinarnego oraz inspiracją do podróży przez
smaki i smaczki Francji”.
W siedemnastu rozdziałach towarzyszymy autorowi podczas
wzlotów i upadków- w trakcie nauki, w kulinarnej świątyni. Wszystko opisane smakowicie
i barwnie, pobudza nie tylko wyobraźnię, ale także ślinianki.
Lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy kochają Francję i
są zdania, że gotowanie oraz jedzenie, to sztuka o wiele wyższa, niż sztuka
przetrwania. Dla tych, którzy po cichu i coraz śmielej marzą o udziale w
kulinarnym show. Odważni mogą też spróbować swoich sił, przygotowując potrawy z
przepisów zawartych w książce.
„To, co mnie tam spotkało, przerosło moje
wyobrażenia. Kulinarna świątynia - a w jej wnętrzu reżim jak w oddziale pułku
specjalnego piechoty morskiej. Świat, z którego istnienia trudno było sobie
zdać sprawę - świat musztry i rozkoszy podniebienia. Odkrywałem to z oczyma
otwartymi ze zdumienia. Po ponad pół wieku obcowania ze sobą odkrywałem też
siebie. To chyba było w tej całej przygodzie najbardziej zaskakujące”.
sobota, 5 stycznia 2013
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy : )
Zastanawiasz się jak nietuzinkowo wesprzeć WOŚP?
Kup Zestaw pamiątek podróżniczych Mumags Travellers na aukcji na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, którą po raz drugi współorganizujemy z Planetą Faceta : )
PRZEJDŹ DO AUKCJI
pozdrawiamy
mt
Kup Zestaw pamiątek podróżniczych Mumags Travellers na aukcji na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, którą po raz drugi współorganizujemy z Planetą Faceta : )
PRZEJDŹ DO AUKCJI
pozdrawiamy
mt
czwartek, 3 stycznia 2013
"Podróże małe i duże"
Dobra
wiadomość dla wszystkich, którzy nie zdążyli kupić naszej książki „Podróże małei duże” przed Świętami, a teraz myślą, że cały nakład wyprzedany lub wstydzą
się zapytaćJ
Zostało
nam jeszcze parę egzemplarzyJ
W
cenie 30zł: książka, płyta CD ze zdjęciami i bonusami, niepublikowane dzienniki
z Islandii, Szwecji, przesyłka i … NIESPODZIANKIJ
Zamówienia
można składać pod mailem:
podroze.male.i.duze@wp.pl
środa, 2 stycznia 2013
„Olo na Atlantyku. Kajakiem przez ocean”
Ta książka od początku budziła moją sporą ciekawość. Postać
Aleksandra Doby pojawiała się niejednokrotnie w czasopismach podróżniczych, a
opis jego niesamowitej wyprawy budził podziw i uznanie. Bo czyż może być inaczej,
skoro:
„Transatlantycka Wyprawa kajakowa to 3200km pokonanej
odległości, prawie 5400 przewiosłowanych kilometrów i niemal 100 dób na
oceanie, ale przede wszystkim pierwsze w historii przepłynięcie Atlantyku
między kontynentami przez samotnego kajakarza. To osiągnięcie, które wymagało
od autora niesamowitego wprost optymizmu, hartu ducha i wytrwałości w
zmaganiach zarówno z obiektywnymi trudnościami, jak i ze słabościami własnego
ciała. Wyczyn jedyny w swoim rodzaju, dokonanie, które z pewnością nieprędko
zostanie przez kogoś powtórzone”.
Po takiej zapowiedzi ruszyłam w rejs, spodziewając się
wyjątkowych wrażeń.
Jednak po prawie trzystu stronach kajakowej odysei mam sporą
trudność, jak ocenić tę książkę.
Nie podlega dyskusji wyjątkowość całego przedsięwzięcia i
niebywała osobowość autora.
Jeśli ktoś jest kompletnym laikiem, to szczegółowe dzienniki
prowadzone z ogromną rzetelnością i niezliczoną ilością danych technicznych,
mogą dać mu namacalne poczucie udziału w wyprawie. Jednak granica- między dostarczeniem
ciekawych, rzeczowych informacji- a zanudzeniem czytelnika, jest bardzo cienka.
To książkowa wersja dziennika- prowadzonego co dzień- by
utrwalić wszystkie fakty z inżynierską skrupulatnością, ale także- mam
wrażenie- by zapełnić czas i oswoić samotność. Jeśli ktoś czeka na zapierające dech
w piersiach opisy niecodziennych zdarzeń i przeżyć, to po paru stronach będzie
wiedział, czego spodziewać się na kolejnych. To co mogło budzić ciekawość w
skróconej formie artykułu, po kilkudziesięciu stronach może zacząć nudzić,
chyba że... książką delektuje się miłośnik kajakarstwa i wilk morski w jednej
osobie.
Osobiście zaskoczyła mnie forma, w jakiej książka została
wydana. Z początku brak zdjęć tłumaczyłam sobie brakiem sprzętu fotograficznego,
podczas wyprawy, ale te autor posiadał. Niejednokrotnie opisuje wykonane
zdjęcia, tych jednak na próżno szukać w książce. Szkoda, ponieważ seria
Szlak ludzi ciekawych przyzwyczaiła nas do pięknych wydawnictw, bogato
okraszonych zdjęciami i ciekawą grafiką.
Jeśli na chwilę pominąć estetykę wydawnictwa, brak
literackiej swobody oraz monotonię z jaką autor opisuje swoją codzienność, to ogromne
wrażenie robi wiek i przedsięwzięcie jakiego podjął się Aleksander Doba.
Ta książka pokazuje, że literatura podróżnicza- a ściślej
rzecz ujmując- samo podróżowanie, to nie tylko domena ludzi młodych i że tak
naprawdę nie ma żadnych ograniczeń, poza naszym nastawieniem do świata.
Czy polecam tę książkę? Każdemu wilkowi morskiemu, który
marzy o dalekich wodnych wojażach oraz młodym, szukającym inspiracji
adeptom podróży morskich.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











