Rozczulają przaśne kolory zalipiańskich chat, bajkowe cerkwie
Podlasia, drewniane kościoły na Szlaku Architektury Drewnianej w Małopolsce- które czekają na naszą wizytę, ozdobne okiennice w Krainie Otwartych Okiennic.
Spokojne, urocze miejsca, w których czas się zatrzymał, hipnotyzują dyskretnym
pięknem.
Spoglądam na mapę Polski z coraz większą ciekawością,
kolekcjonując z zachwytem małe perełki przeszłości i nie tylko.
Skanseny- wehikuły czasu.
Miejsca, w którym świat odległy, zapomniany, albo po prostu:
nieznany, nadal żyje.
Skansen w Kolbuszowej to mój pierwszy.
Marzę o kolejnych.
W Sierpcu, w Sanoku.
Przygotowując ten wpis, trafiłam na niesamowitą stronę, która
pęka w szwach od inspiracji:
Park Etnograficzny Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej prezentuje
wsie lasowiacką i rzeszowską z przełomu XIX i XX wieku. Na terenie 30 ha wśród łąk, lasów i
stawów rozmieszczono około 60 obiektów architektury drewnianej, w tym zagrody
chłopskie, wiatraki, młyn wodny, remizę, szkołę, karczmę wiejską…
Cudowna przestrzeń na nieśpieszny spacer.
A na koniec polecamy naleśniki z jabłkami, które można
zamówić w skansenowej restauracyjce! 3,5zł/sztukę- niebo w gębie!













